środa, 19 września 2012

Mokre Rybitwy.

Rybitwy to niewielki skrawek Krakowa, położony tuż za Płaszowem. Nie wiem, skąd wzięła się ich  nazwa - osobiście nie zaobserwowałem tam żadnych morskich ptaków, a jedynie piłkarzy...

19.09.2012 r, 16:00, Okręgowy Puchar Polski
Rybitwy Kraków - Garbarnia II Kraków 1-4 (1-0)
Widzów: 20-30
Dojazd: 60 min mpk
Pogoda: angielska
Bilet: brak
Bramki: 0,5
Kibice: 0
Pogoda: 0
Infrastruktura: 0
Emocje: 0,5
SUMA: 1/5
OPIS+ZDJĘCIA:
 Tuż koło stadionu pobliskie przedszkole urządziło sobie lekcje rysunku :).
Rybitwy jako B-klasowiec posiadają własny obiekt, co się chwali.
Puchar Polski odsłona czwarta - zespół z Golikówki kontra rezerwy zespołu z Rydlówki.
 Mniej odporni na deszcz kibice zaopatrzyli się w parasole.
 Jak na mecz sezonu trochę marna frekwencja. Może czas pomyśleć o internetowej sprzedaży biletów?
 Większość obecnych zmotoryzowana.
 Miejscowy młyn. Ognisty napój lał się równie obficie co trafne uwagi. Klimat polskich niższych lig :).
Jako rasowy kibic prawie cały mecz przestałem.
 Na boisku piłkarze często prezentowali figurę zapożyczoną z rugby - kocioł.
 "Dres, mam dres" ;)
 Jak widać każdy może wspierać swój klub!

 Co do meczu: gospodarze po połowie prowadzili zasłużenie (karny), jednak na drugą połowę po prostu nie wyszli. Najpierw głupia bramka (w stylu "bawcie się dalej!"), potem głupia czerwień i już poszło...

Tak wiec ci, co liczyli na niespodziankę zawiedli się. V ligowiec rozjechał B-klasę.
 I jedyne miejsca na stadionie pod dachem. Jutro być może ciąg dalszy pucharowych wrażeń...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz