środa, 12 września 2012

Zezłomowani.

Tym razem los zaprowadził mnie aż do Stanów Zjednoczonych...

...co prawda tylko krakowskich, ale zawsze :). Nieopodal przystanku Meksyk, w Branicach, rozgrywają swoje mecze Zjednoczeni:

12.09.2011 r, 17:00, Krakowska Liga Okręgowa gr. II
Zjednoczeni Branice - Pogoń Skotniki 2-0 (1-0)
Widzów: 50
Dojazd: 80 minut tramwajem (cała trasa)
Pogoda: 20C, pochmurnie
Bilet: dobrowolna ofiara

Bramki: 1
Kibice: 0,5
Pogoda: 1
Infrastruktura: 0,5
Emocje: 0
SUMA: 3/5

OPIS+ZDJĘCIA:
 Zjednoczeni świętowali niedawno 90-lecie, dla mnie osobiście było to 50-te zaliczone boisko.
Branice są położone przy granicach administracyjnych Krakowa, tuż koło Niepołomic. Goście musieli przebyć 24 kilometry, mimo to mecz można nazwać derbami miasta :). Dawna wieś należała do Branickich (bynajmniej nie tych od Targowicy). Znana z zabytkowego dworku.
LKS Zjednoczeni noszą oficjalnie nazwę sponsora, jednak na łamach mojego blogu jej nie uświadczycie - precz z komercją :).
 Chorągiewki i obrusy made in Branice.
 Na trybunach całkiem sporo młodzieży, dużo cyklistów.
 Obiekt jakich wiele, oryginalnie głośniki wśród widzów i wesoła przygrywka po każdym golu :).
 Kibicowsko Branice raczej mało aktywne, ale akcenty można spotkać.
 Na boisku dominacja gospodarzy czyli beniaminka ligi, Pogoń dalej bez punktu, skład wyprzedany i gra młodzież.
 Kibice z Branic rozmowni, więc trudno coś więcej o meczu napisać :).
 Zawodnicy obu ekip dopracowali efektowne pady. "Do Groteski" wołano z trybun.
 Porządkowi stewardzi nie mieli wiele do roboty, nie licząc gwoździa na murawie.
 Dwie bramki dla Branic strzelił Paweł Zegarek, znany z boisk dawnej drugiej ligi.

Pod koniec meczu było już zimno, więc zdjęcia trochę zadrżane :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz